Celine Dion facestanding movies!

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum Hogwarckiej Masakry Strona Główna -> Postacie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adted
Mugol



Dołączył: 14 Kwi 2007
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

PostWysłany: Sob 12:10, 14 Kwi 2007    Temat postu: Celine Dion facestanding movies!

[link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aaa4
Mugol



Dołączył: 13 Kwi 2017
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/6

PostWysłany: Czw 15:35, 13 Kwi 2017    Temat postu:

Mowiac to, pokonal jednym skokiem kilka stop dzielacych go od Bleysa i chwycil go za gardlo.

Atak byl niezdarny, wykonany przez niewytrenowane cialo kierowane przez niewyszkolony w tym umysl, ale byl ostatnia rzecza, jakiej Bleys sie spodziewal. A jego rozkojarzony w ostatnich minutach mozg trwal w stanie swoistego stuporu, nawet, kiedy dzieki wytrenowanym odruchom, Ahrens odepchnal od siebie Exotika.

Jednoczesnie jeden z Psow, mierzacych do tej pory w Zaprzyjaznionego, strzelil do starego czlowieka, ktory upadl na taras.

W tym momencie rozproszenia uwagi zaatakowal Zaprzyjazniony - ale nie rzucil sie na swojego straznika, ale na jednego z tych, ktorzy trzymal na muszce Dorsaja.

Sam Dorsaj znajdowal sie juz w ruchu od chwili, gdy tylko Exotik skoczyl ku Bleysowi. Zalatwil jednego z dwoch mierzacych do niego z pistoletow ludzi, zanim pierwszy z nich wystrzelil. Dorsaj poruszal sie tak szybko, ze strzal drugiego go nie trafil.

Dorsaj scial ochroniarza jedna reka, jakby to byla jakas mordercza rozdzka. Dalej w ruchu, odwrocil sie i rzucil drugiego Psa na tor wyladowan pistoletow dwoch pozostalych bojowkarzy, ktorzy celowali wczesniej w Obadiaha; stalo sie to dokladnie w chwili, gdy ostatni uzbrojony mezczyzna, zlapany przez Zaprzyjaznionego, wystrzelil dwukrotnie.

Jednoczesnie Dorsaj dosiegnal go i obaj padli na ziemie; strzelec wtoczyl sie na Dorsaja i bylo po wszystkim.

Dluzej trwalo padanie cial na ziemie, niz zabicie ludzi, pomyslal Bleys. Exotik lezal naprzeciwko Zaprzyjaznionego, ktory zdawal sie patrzec na swojego martwego przyjaciela.

Patrzac na otaczajaca go scene, Bleys poczul ponownie, jak bardzo wali mu serce.

Zupelnie stracil kontrole nad sytuacja.

Dwaj jego bojowkarze lezeli na ziemi, martwi; jeden, ciezko ranny, spoczywal na boku. Powalony Zaprzyjazniony lezal z glowa wykrecona w ten sposob, ze jego otwarte i nieruchome oczy patrzyly obojetnie na Exotika. Nie ruszal sie. Nie ruszal sie tez czlowiek, ktorego scial Dorsaj, ani kolejny strzelec, ktorego byly zolnierz rzucil na linie strzalow dwoch Psow. Jeden z tych bojowkarzy, przewrocony przez owego pchnietego czlowieka, zwijal sie na tarasie, jeczac dziwnie.

Z pozostalych dwoch rewolwerowcow jeden lezal nadal na Dorsaju, a drugi, wciaz stojac, kulil sie, przytloczony atakiem furii Bleysa.

-Idioci, - powiedzial znowu Ahrens cicho, lecz srogo. - Czy nie mowilem przed chwila o skupieniu sie na Dorsaju?

Jedyna odpowiedzia bylo milczenie.

-W porzadku - rzekl, wzdychajac. - Podnies go.

Wskazal rannego. Odwrocil sie do mezczyzny lezacego na Dorsaju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum Hogwarckiej Masakry Strona Główna -> Postacie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Bluetab template design by FF8Jake of FFD
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin